Start Demobile

PostHeaderIcon Sprzęt demobilowy

Troszkę o "armijnych" starociach      
Krótkofalowcy starszego pokolenia pamiętają czasy gdy radiostacja amatorska składała się z dwóch zasadniczych części tz. nadajnika i odbiornika. Najczęściej były to konstrukcje amatorskie. W tamtych czasach mówiło się, że nadajnik w miarę poprawnie pracujący można było wykonać w warunkach domowych natomiast wykonanie dobrego odbiornika było sprawą znacznie trudniejszą i często uzyskane efekty nie były adekwatne do włożonych pieniędzy i czasu. Z tego właśnie powodu odbiorniki wykonane przez mistrzów konstrukcji czyli kolegów SP8ARK, SP8AVB, SP8ADL czy SP8BAJ cieszyły się ogromną popularnością bowiem były stabilne, selektywne i niezawodne w działaniu. Miały jednak bardzo poważną wadę - było ich za mało w stosunku do potrzeb. Niedobory sprzętowe były uzupełniane, bardzo pokrętnymi niekiedy drogami, sprzętem demobilowym, który pracowicie był przystosowywany do potrzeb radioamatorskich. W tamtych czasach posiadanie fabrycznego odbiornika - było nobilitacją a nazwy SX28, AR88, Hamarlund, Torn, Lambda, BC348 określały przedmioty z sennych marzeń. Zwykle zaczynaliśmy od odbiornika USP i transceivera tamtych lat czyli RBM1. Parę zdjęć i kilka słów na temat tego niegdysiejszego sprzętu może przywoła garść wspomnień u Old Timerów i pewno wywoła falę zdziwienia u najmłodszych Kolegów krótkofalowców i właśnie Tych ostanich chcę zapewnić, że tak właśnie było, że na takim "dziwnym" sprzęcie robione były ciekawe i dalekie łączności.